Naturalna Edukacja

Nie złamie wolnych żadna klęska,
Nie strwoży śmiałych krwawy trud –
Pójdziemy razem do zwycięstwa,
Gdy ramię w ramię stanie lud.

          Warszawskie dzieci, pójdziemy w bój,
          Za każdy kamień Twój, Stolico, damy krew!
          Warszawskie dzieci, pójdziemy w bój,
          Gdy padnie rozkaz Twój, poniesiem wrogom gniew!

Warszawskie Dzieci, tekst Stanisław Ryszard Dobrowolski „Goliard

Polska historia skąpana jest we krwi Polaków. Walki o wolność, niepodległość, o własny kraj towarzyszyły nam w każdej epoce. Broniliśmy się przez Szwedami, Turkami, Rosjanami, Prusakami i Niemcami.

Ostatnie walki wyzwoleńcze miały miejsce 76 lat temu pod koniec II wojny światowej. Rok wcześniej, w 1944 roku, mieszkańcy Warszawy przeżyli największe starcie w swojej historii. Pamiętających ten czas jest już wśród nas coraz mniej. Przypomnijmy zatem po krótce historię jednego z największych zrywów patriotycznych – Powstania Warszawskiego.

1 sierpnia 1944 roku. Data ta wryła się w pamięć wielu ludzi, jako początek ostatniego wielkiego powstania Polaków w obronie swojej niepodległości. Powstanie Warszawskie było aktem heroizmu, ale i rozpaczy zwykłych ludzi. Harcerza Janka, uczennicy Zosi. Nie, uzbrojonej po zęby armii, powstańców w samolotach i w czołgach. Był to krzyk mieszkańców Warszawy o wolność. Krzyk, który zginął pod murami zawalonego miasta.

Okupacja Polski zaczęła się we wrześniu 1939 roku. 28 września stolica skapitulowała, a z nią nadzieje na obronę wolności. 5 października odbyła się defilada wojskowa i pokaz sił okupanta. Walki Polaków musiały zejść do podziemia, by tam, w kanałach, na tajnych zebraniach i naukach, w lasach i na emigracji snuć plany odzyskania niepodległości.

Pomysł na wielki zryw wyzwoleńczy snuto już od dawna. Liczono na pomoc Europy, która jednak nie nadeszła. Z czasem zdaliśmy sobie sprawę, że zostawiono nas samych sobie. W imię sojuszu ze Związkiem Radzieckim starano się nie wtrącać w konflikty na „wschodnich rubieżach” Europy.

Czara goryczy przepełniła się 1 sierpnia 1944 roku o godzinie 17. Godzina „W”. Ryk syren ogłosił rozpoczęcie walk. Starano się wykorzystać sytuację, kiedy szala wojenna przesuwała się przeciwko III Rzeszy. Właściwie wiadomo było, że wojna skończy się już wkrótce. Ze wschodu nadchodziła Armia Czerwona, niosąc dumnie sztandar wyzwoliciela ziem spod okupacji niemieckiej, tym samym rozkradając wyzwolone Państwa, mordując sprzeciwiających się im ludzi, grabiąc majątki, siejąc przemoc i destrukcję. Było wiadome, że „pomoc” w ich wykonaniu to tylko kolejna utrata suwerenności.

Tak nie mogło się  to skończyć. Ciekawie opowiada o tym jakże trudnym wyborze Jan Nowak Jeziorański w książce „Kurier”, w której opisuje swoje własne perypetie wojenne. To jak stać między młotem a kowadłem. Jak wybrać mniejsze zło?

Warszawiacy wciąż mieli nadzieję, że tego wyboru nie będą musieli dokonywać. Niestety pomylili się.

63 dni walk zrujnowało doszczętnie miasto. Powiedzenie „Nie został kamień na kamieniu” nie jest w tym wypadku przenośnią, ale suchym faktem. Symbole powstańcze pokrywały rozbite cegły z domów, kościołów, sklepów, budynków państwowych. Warszawa dosłownie runęła.

30 tys. Walczących, z czego uzbrojonych było tylko około 3 tysiące żołnierzy Armii Krajowej. 150 tysięcy poległych i 500 tysięcy wypędzonych mieszkańców. To tylko krótkie statystyki, o których warto pamiętać.

Od 1 sierpnia do połowy września powstańcy byli praktycznie zdani na siebie samych. 18 września nadleciały amerykańskie samoloty, zrzucając paczki z prowiantem, z czego tylko 1/5 trafiła w polskie ręce.

2 października podpisano akt kapitulacji.

Czy to koniec historii? Nie. Ona trwa w naszej pamięci po dziś dzień. Warszawa nosi blizny, na tyle głębokie, że nigdy się nie zrosną, dopóki będą ludzie, którzy pielęgnują pamięć o poległych i tych co w odwrocie, oglądali zagładę miasta.

Pamięć ta przechowywana jest w wielu miejscach, z czego najsławniejsze i zasługujące na odwiedziny to na pewno:

Muzeum Powstania Warszawskiego
Kopiec Powstania Warszawskiego
Pomnik Małego Powstańca
Pomnik Bohaterów Powstania
Liczne miejsca pamięci, w których zostały umieszczone tablice pamiątkowe, a także współczesne świadectwa tamtych dni jak np. murale powstańcze chociażby Papcia Chmiela.

Polska miała wiele powstań. Niestety prawie wszystkie przegrane. Są jednak dowodem na siłę walki jaka w nas się znajduje. Dla mnie osobiście historia Powstania Warszawskiego jest symbolem siły i determinacji drzemiącej w zwykłych ludziach, takich jak ja czy Wy. Dzisiaj, kiedy niczego nam nie brakuje, kiedy możemy swobodnie przekraczać granice i korzystać ze świata, pamiętajmy o nich. O powstańcach ze zniszczonego miasta. Miasta, jakie umarło na oczach jego mieszkańców i utonęło w krwi Żoliborza, Mokotowa, Pragi, czy innych dzielnic stolicy.

Aby przekazać najmłodszym tę wiedzę, przygotowałam dla Was materiały edukacyjne, jakie możecie wykorzystać na domowe lekcje historii.

Znajdziecie w nich:

1 sierpnia – Pamiątka Powstania Warszawskiego

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przewiń do góry