Naturalna Edukacja

Depresja u dzieci

Depresja kojarzy nam się z chorobą osób dorosłych, spowodowaną często traumatycznymi doświadczeniami. Do niedawna depresja wśród dzieci nie była w ogóle diagnozowana, choć samo zjawisko nie jest niestety nowe.

Depresja dziecięca może się w swoich objawach różnić od klasycznej depresji osób dorosłych, dlatego też często bywa bagatelizowana.

To zjawisko, od dłuższego czasu fascynuje mnie i jednocześnie przeraża. Nie jestem psychologiem, ani tym bardziej psychiatrą, dlatego zaznaczam, że wszystkie informacje i statystyki opieram na publikacjach i badaniach, które znajdziecie poniżej w bibliografii.

Jak podaje psychiatra dziecięcy prof. Dr hab. Michael Schulte-Markwort, statystycznie 22% dzieci i młodzieży poniżej 18 roku życia, badanych na terenie Niemiec, ma objawy zaburzeń psychicznych, nie tylko depresji. Połowa z nich powinna być poddana leczeniu psychiatrycznemu.

Tu warto się zastanowić. Jeśli około 10% badanych wymaga leczenia, to średnio są to dwie osoby na dwudziesto osobową klasę. W moim odczuciu statystyki przeprowadzonych badań w Polsce, mogłyby się tylko nieznacznie różnić. Nie spotkałam się jednak z danymi, aby tak duża liczba dzieci została poddana diagnozie i leczeniu. Patrząc na statystki samobójstw w Polsce z 2014 roku, 97 przypadków to samobójstwa dzieci, z czego 5 było dziećmi poniżej 12 roku życia.

W Polsce leczy się 8 tysięcy dzieci na depresję. Tylko, czy aż tyle? Statystyki są niestety zatrważające. Szacuje się, że znacznie więcej dzieci potrzebuje pomocy niż te, które ją faktycznie otrzymują.

.

Psychiatra dziecięcy prof. Dr hab. Michael Schulte-Markwort informuje, że statystycznie 22% dzieci i młodzieży poniżej 18 roku życia (w Niemczech) ma objawy zaburzeń psychicznych (nie tylko depresji), z czego połowa powinna być poddana leczeniu psychiatrycznemu. Tu warto się już zastanowić, jeśli około 10% procent dzieci i młodzieży wymaga leczenia to średnio 2 osoby na 20 osobową klasę. W moim odczuciu statystyki polskie mogą się tylko nieznacznie różnić. Nie spotkałam się jednak z danymi, aby tak duża liczba dzieci była poddana diagnozie i leczeniu / terapii. Patrząc na statystyki samobójstw dzieci i młodzieży w Polsce z 2014 roku, 97 dzieci popełniło samobójstwo, w tym pięcioro było poniżej 12 roku życia. Tylko i aż 8 tysięcy dzieci leczy się na depresję. Statystyki są niestety zatrważające, szacuje się, że znacznie więcej dzieci potrzebuje pomocy niż jest tych które faktycznie ją otrzymują.

Jak w takim razie zauważyć symptomy depresji u dzieci?

Na początku warto pamiętać, że depresja jest chorobą z bardzo różnymi objawami i nawet diagnoza rodzicielska może nie być kompletna. Jeśli masz podejrzenie, że Twoje dziecko może cierpieć na depresję, skontaktuj się koniecznie ze specjalistą.

Podstawowe objawy depresji u dzieci są te same co u osób dorosłych:

  • Obniżenie nastroju 
  • Poczucie bezsensu 
  • Zaburzenia koncentracji uwagi 
  • Zaburzenia snu (bezsenność lub ciągły sen)
  • Zaburzenia łaknienia (obniżenie/zwiększenie łaknienia)
  • Spadek energii 
  • Myśli samobójcze
  • Zachowania autoagresywne
  • Niskie poczucie własnej wartości

W przypadku dzieci mogą również wystąpić objawy takie jak:

  • Ciągłe granie na komputerze
  • Unikanie środowiska rówieśniczego 
  • Pogorszenie wyników szkolnych
  • Wagarowanie
  • Używki (alkohol, papierosy itp.)
  • Bóle brzucha, głowy
  • I inne

Diagnozowanie depresji jest o tyle trudne, że nie muszą wystąpić wszystkie z wymienionych objawów. Mogą natomiast pojawić się symptomy zindywidualizowane, charakterystyczne tylko dla konkretnej osoby. Ważne, by obserwować zmiany zachowania. Jeśli dziecko wcześniej było żywiołowe, radosne i nagle się to zmienia, to warto zwrócić na to uwagę. Działa to również w drugą stronę. Czasem depresji towarzyszy nadmierne pobudzenie.

Co może powodować depresję u dzieci?

Depresja dzieli się na endogenną i egzogenną. Depresja endogenna jest depresją wynikającą z nieprawidłowego funkcjonowania mózgu, natomiast egzogenna wynika z doświadczeń zewnętrznych. W tym przypadku skupię się na depresji egzogennej. Depresja zwykle jest składową wielu elementów: domu, szkoły i środowiska. Jednym z czynników mogących wpływać na depresję jest stres.

Depresję możemy podzielić na ENDOGENNĄ – czyli wynikającą z nieprawidłowego funkcjonowania mózgu oraz EGZOGENNĄ – która z kolei jest spowodowana doświadczeniami zewnętrznymi. W tym artykule skupimy się na depresji egzogennej.

Na depresję składa się zazwyczaj wiele czynników: zaburzone relacje w domu, czy w środowisku rówieśniczym. Towarzyszy temu wszystkiemu zazwyczaj stres, który wśród dzieci jest marginalizowany. Dorośli często bagatelizują ten problem, powtarzając „czym one mają się stresować?”. Najczęstszym stresorem jest jednakże szkoła. Jako pedagogowi z powołania, sprawia mi to szczery ból, ponieważ chciałabym, żeby dzieciakom w szkole było po prostu dobrze i żeby czuły się bezpiecznie. Na co dzień spotykają się z różnymi sytuacjami, które je obciążają psychicznie: oceny, sprawdziany, presja osiągnięć jak i relacje z rówieśnikami. Michael Schulte-Markwort zauważył, że pierwsze kryzysy edukacyjne pojawiają się na przełomie przedszkola i szkoły podstawowej. Jest to okres, kiedy dziecko przechodzi z etapu zabawy do monotonnej i często nudnej dla niego nauki. W ciągu jednego roku zamienia salę zabaw na salę z ławkami i sztywne godziny lekcji.

Kolejnym obciążającym momentem jest rozpoczęcie czwartej klasy szkoły podstawowej. Dziecko ponownie traci dotychczas poznane elementy, które zapewniały mu stabilizację – tą samą klasę przez wszystkie zajęcia, główny nauczyciel prowadzący, często też „starsze” klasy znajdują się w innej części budynku. Odchodzą oceny opisowe, a pojawia się duża ilość zadań, sprawdzianów i kartkówek.

W moim odczuciu warto zwrócić uwagę na system oceniania. Opisowe oceny postępów w nauce są według mnie najbardziej kompatybilne z uczniem. Jasno wskazują jakie są jego mocne strony, a nad czym musi popracować. Ocena numeryczna, zwykle nie przekazuje takich wartości i w łatwy sposób kategoryzuje ucznia jako „tego trójkowego” czy „szóstkowego”. W takim przypadku łatwo o efekt Rosenthala, czyli tzw. Efekt samospełniającej się przepowiedni. A z przypisanej etykietki bardzo ciężko się wyzwolić.

Innym z czynników jest ciągła presja osiągnięć. Często jest ona potęgowana przez rodziców jak i nauczycieli. Prawdopodobnie większość z nas chce, żeby nasze dzieci miały dobre oceny. A dzieci starają się te oczekiwania spełnić.

Kluczowym elementem mającym wpływ na pojawienie się depresji jest środowisko rodzinne. Nierzadko kluczowa jest przemoc, zarówno ta fizyczna jak i psychiczna. W 2018 roku GUS odnotował 12 404 przypadki przemocy domowej względem dzieci. Mimo wszystko mogą być to optymistyczne statystyki, biorąc pod uwagę zauważalny spadek odnotowanych przypadków względem poprzednich lat. W 2020 roku spisano 11 787 aktów przemocy, a w 2014 roku aż 21 055. Są to oczywiście statystyki przemocy fizycznej. Nie ma jak dotąd takich danych dotyczących znęcania się psychicznego i emocjonalnego nad dziećmi.

Przykładami przemocy psychicznej są:

  • Ograniczanie kontaktów z innymi ludźmi 
  • Grożenie przemocą fizyczną 
  • Agresja werbalna: krzyk, obelgi 
  • Poniżanie

Sytuacje te w mocnym natężeniu podchodzą pod kryteria znęcania się psychicznego.

Ostatnim elementem jest środowisko dziecka, czyli najczęściej jego własna grupa rówieśnicza.

Dorośli niejednokrotnie nie zauważają, kiedy dziecko jest poniżane, czy wyśmiewane przez innych, a te broni swoich prześladowców, licząc na to, że zostanie zaakceptowane.

Należy także zauważyć, że depresja znacznie częściej występuje w towarzystwie innych zaburzeń np. ADHD.

Jak zapobiegać depresji?

W przypadku depresji endogennej ciężko o wcześniejszą profilaktykę. Najważniejsza jest obserwacja i jak najwcześniejsze wykrycie symptomów. Jednak w przypadku depresji reaktywnej czyli egzogennej, możliwe jest działanie zapobiegawcze, które bardzo często opiera się na obserwacji dziecka i rozmowie z nim. Warto unikać oceniania zachowań, a przede wszystkim okazywać dziecku wsparcie. Sam fakt szczerego zainteresowania, może znacząco ograniczyć przeoczenie kluczowego momentu załamania. Jednak jeśli już zauważysz drastyczną zmianę w zachowaniu dziecka, warto nie tylko z nim porozmawiać, ale skonsultować się ze specjalistą

Bibliografia i netografia:

Depresja u dzieci

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przewiń do góry